Dlaczego strategia rzadko przeżywa zderzenie z poniedziałkowym porankiem
Sesja planowania przebiega dobrze. Wszyscy zgadzają się co do priorytetów, prezentacja wygląda świetnie, ludzie kiwają głowami. Trzy tygodnie później większość zespołów wraca do tego, co wydawało się pilne danego dnia, a plan to plik, którego nikt od tamtej pory nie otworzył.
Rzadko dzieje się tak, bo ludziom było obojętne, jaka jest strategia. Dzieje się tak, bo strategia i rzeczywista praca żyją w dwóch zupełnie różnych systemach — jeden to prezentacja lub dokument, drugi to Slack, tablice zadań i to, co akurat pali się w danym tygodniu. Nic fizycznie nie łączy tych dwóch rzeczy, więc same się od siebie oddalają, bez świadomej decyzji nikogo.
W efekcie masz zespół, który jest naprawdę zajęty, ciężko pracuje, dotrzymuje terminów — a mimo to jakoś nie porusza liczb, które miały znaczenie, gdy ustalaliście plan na początku.
Oznaki, że Twoja strategia tak naprawdę nie kieruje firmą
Priorytety zmieniają się z narady na naradę, bo nic nie jest śledzone względem rzeczywistego planu.
Zapytaj trzech kierowników działów, co jest teraz najważniejsze, a dostaniesz trzy różne odpowiedzi.
Dokument strategii powstaje raz na kwartał i jest otwierany może dwa razy.
Ludzie są wyraźnie zajęci, ale trudno powiedzieć, że ta zajętość sumuje się do wyznaczonych celów.
Nie potrafisz szybko odpowiedzieć, które inicjatywy tego kwartału naprawdę idą zgodnie z planem.
Oznaki, że Twoja strategia tak naprawdę nie kieruje firmą
Większość firm odczytuje to jako problem komunikacyjny i reaguje kolejnymi spotkaniami ogólnofirmowymi, prezentacjami, naradami dla całego zespołu. To zwykle tego nie naprawia, bo problemem nigdy nie było to, że ludziom nie powiedziano o strategii. Chodzi o to, że strategia żyje w dokumencie, a praca dzieje się tam, gdzie ten dokument nie sięga.
To tak naprawdę nie jest kwestia świadomości. To problem połączenia — priorytety i codzienna realizacja powinny znajdować się w tym samym systemie, wzajemnie się zasilając, a w większości firm po prostu tak nie jest.
Źródło: Sull & Homkes (MIT Sloan / London Business School), badanie realizacji strategii w ponad 400 firmach.
Jeden system dla strategii i realizacji, a nie dwa
Teraz strategia i realizacja prawdopodobnie żyją w różnych narzędziach, które nigdy nie miały ze sobą rozmawiać. Enforcium łączy je bezpośrednio:
Cele kaskadują od celów firmy aż do celów zespołowych i indywidualnych, każdy z jasno przypisaną osobą odpowiedzialną.
Zadania są powiązane z konkretnym celem, który wspierają, więc codzienna praca ma widoczne połączenie ze strategią.
Analityka pokazuje postęp każdego celu w czasie rzeczywistym, a nie status zebrany ręcznie przed naradą.
Dashboardy dają kierownictwu jedno miejsce, by widzieć, co idzie zgodnie z planem, a co odbiega, bez czekania na kolejny przegląd.
Enforcium kontra Cascade Strategy
Cascade to solidna platforma do realizacji strategii, ale została stworzona dla innego typu firm niż większość naszych.
Enforcium
Cascade Strategy
Jeśli nie masz jeszcze biura strategii działającego w skali całej firmy, Cascade może być większą machiną, niż potrzebujesz. Enforcium jest stworzone na etap wcześniejszy — gdy potrzebujesz strategii połączonej z realizacją, a nie pełnego korporacyjnego działu planowania.
Przestań tłumaczyć strategię od nowa. Zamiast tego połącz ją z pracą
Daj swojemu zespołowi plan, który rzeczywiście widać w tym, nad czym pracują w tym tygodniu, a nie tylko w prezentacji z poprzedniego kwartału.
